Ludzie

Krystyn hr. Ostrowski

Krystyn hr. Ostrowski wywodził się ze starego rodu Rawitów Ostrowskich, którego początki sięgają średniowiecza. Ta znakomita rodzina wydała na przestrzeni kilkuset lat wielu wybitnych przedstawicieli, piastujących ważne funkcje w państwie. Wśród Ostrowskich odnajdujemy kilku senatorów, a także wojewodów, kasztelanów i biskupów. W XIX w. otrzymali dziedziczny tytuł hrabiowski, który potwierdzał pozycję tej rodziny.

Rozległe Dobra Korczewskie, należące niegdyś do znanej na Podlasiu rodziny Kuczyńskich, h. Ślepowron, przeszły w ręce Ostrowskich w skutek małżeństwa dziadka Krystyna, Tadeusza, z dziedziczką tamtejszej fortuny, Ludwiką. Młody Krystyn wychowywany był przez matkę, osobę bardzo energiczną, która z wielkim oddaniem zarządzała całym majątkiem. Ojciec Krystyna zmarł, kiedy ten miał dziesięć lat. Kilka lat później tragicznie zmarł także młodszy brat Leon. Po ukończeniu gimnazjum pod Krakowem i studiów odbytych za granicą młody dziedzic zaczął rozglądać się za żoną. Był jedną z lepszych partii swojej epoki. Nie tylko przystojny i inteligentny, wywodzący się ze starego, utytułowanego rodu, ale także spadkobierca olbrzymiej fortuny. Stąd też próby swatania go z różnymi, pochodzącymi z najprzedniejszych rodzin pannami. Mimo że mógł wybierać pośród arystokratek, jego wybór padł na córkę zamożnego przemysłowca z Warszawy, Wandę Krafft (1895–1951), której rodzina, niemieckiego pochodzenia, od dawna osiadła na ziemiach polskich. Ojciec tej pięknej panny posiadał na terenie Rosji fabryki włókiennicze, które wprawdzie utracił po rewolucji, ale znaczną część fortuny udało mu się zachować.

Wanda odznaczała się nie tylko nieprzeciętną urodą, ale także silnym charakterem i wielkim talentem artystycznym. Studia malarskie rozpoczęła w rodzinnej Warszawie, ale kontynuowała je potem w Wiedniu, Heidelbergu oraz w Monachium, gdzie młodzi się poznali i zakochali. Pomimo protestów matki Krystyna, która była przeciwna temu małżeństwu i apelowała o odłożenie ostatecznej decyzji na rok, ich ślub odbył się w 1918 r. Dwa lata później Wanda towarzyszyła mężowi – delegatowi Czerwonego Krzyża – w podróży dookoła świata. Celem wyjazdu było zbieranie funduszy na rozwój tej organizacji. Ostrowski był znakomitym kandydatem: po doktoracie z prawa, władający kilkoma językami, obyty w świecie, potrafiący się odnaleźć w każdej trudnej sytuacji. Podczas tej misji, która trwała kilka miesięcy, młodzi małżonkowie odwiedzili m.in. Stany Zjednoczone i Japonię. Kiedy wrócili po wojnie do Korczewa, stosunki pomiędzy synową a teściową były początkowo chłodne. Z czasem jednak Wanda potrafiła zjednać sobie teściową, a ta ostatecznie całkowicie zaaprobowała wybór syna. Wkrótce przyszła na świat ich pierwsza córka Renata, a kilka lat później Beata.

Cały artykuł przeczytasz w najnowszym wydaniu Krainy Bugu.

Przejrzyj zawartość Więcej
Chcę kupić ten numer Zamów
Tags:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *