Miejsca

Serce do sera

Paleta serów jest nieograniczona. Różnie smakują i w towarzystwie różnych dań są serwowane. Tradycjonaliści ubogacają nimi kanapki, ci bardziej nowocześni serwują na imprezach jako przystawki, dodatek do win czy też podnoszą nimi walory smakowe potraw. Prawda o serach jest dużo bardziej zawiła, niż mogłoby się wydawać. Wyjawia ją nam Monika Grzeszuk z radzyńskiej Spółdzielczej Mleczarni Spomlek.

Serce do sera

Siedzi przed Panią przeciętny polski zjadacz serów, któremu – patrząc na sklepowe półki – rzuca się w oczy żółto-czarne opakowanie serenady. Zdaje się, że to był początek Państwa przygody z serami.

Historia naszej mleczarni sięga roku 1909. Od tego czasu z roku na rok spółdzielnia się rozwijała i rozbudowywała. Pierwszy polski ser z dziurami powstał ponad 25 lat temu jako efekt pracy naszych serowarów – był to Radamer. Konsumenci przyjęli go bardzo dobrze, żółte sery zaczęły cieszyć się wśród nich powodzeniem, a my – zachęceni sukcesem – postanowiliśmy iść do przodu i szukać dalej. Nawiązaliśmy współpracę z holenderską firmą produkującą ser Old Amsterdam, która dostarczyła nam odpowiednie szczepy, i tak powstał brat wyżej wymienionego Radamera, czyli pierwszy ser długo­dojrzewający Bursztyn. Wypuszczaliśmy go na rynek z taką samą ciekawością, jak Radamer. I nie zawiedliśmy się. Konsumentom bardzo zasmakował. Tu muszę doprecyzować, że Spomlek to właściciel marki Serenada i Skarby Serowara. Powstały one w roku 2008. Ser Radamer znajduje się w marce Serenada, zaś Bursztyn sprzedawany jest pod marką Skarby Serowara.

Czy Bursztyn był pierwszym produktem marki Skarby Serowara?

Tak, potem doszły jeszcze do niej dojrzewający minimum cztery miesiące Szafir oraz Rubin – który leżakuje trzy miesiące, ale ma zupełnie inny posmak i aromat.

Można zatem powiedzieć, że historia polskich serów długodojrzewających rozpoczęła się w Państwa spółdzielni.

Zgadza się.

Skupmy się zatem na nich. Na czym polega ich wyjątkowość?

Skarby Serowara to sery szlachetne, których okres dojrzewania waha się od minimum trzech do piętnastu miesięcy i więcej. To produkty bardzo kruche, wyraźne w smaku, podczas ich spożywania wyczuwa się kryształki, będące efektem rozkładu białka do prostszych form, łatwo przyswajanych przez człowieka, powstałych w wyniku długiego dojrzewania. Sery długodojrzewające ręcznie pielęgnowane, wysalane w ponad­trzydziestoletniej solance – co też jest ewenementem w skali kraju, bo to ona nadaje serom charakterystyczny smak.

Co to znaczy, że są ręcznie pielęgno­wane?

Cały materiał przeczytasz w najnowszym wydaniu Krainy Bugu, gdzie powyższy tekst wzbogacony jest o fotorelację.

Rozmawiał Daniel Parol, tekst Justyna Franczuk.

Przejrzyj zawartość Więcej
Chcę kupić ten numer Zamów

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *