Ludzie

Kino zaczęło się na Podlasiu

Podlasie – kraina zdaniem wielu magiczna, dla innych po prostu sielska. Kojarzy się z wielokulturowością i tradycją, dziką przyrodą, a także smaczną regionalną kuchnią. Ale niewiele osób wie, że powinna kojarzyć się także z filmem. Po zastanowieniu ktoś przywoła pewnie Tykocin i serię U Pana Boga…, ale raczej o Podlasiu jako o kolebce kina się nie myśli. Okazuje się, że niesłusznie, bo nie tylko polska, ale światowa kinematografia wiele zawdzięcza pochodzącym stąd twórcom, co udowadniają członkowie kolektywu Kaufman Bros & Sistas.

W 1954 r. Oscara za zdjęcia do filmu Na nadbrzeżach otrzymał Boris Kaufman. Był także zdobywcą Złotego Globu. Z Sidneyem Lumetem zrealizował Dwunastu gniewnych ludzi, obraz zaliczany do klasyki kina, wpisany przez Bibliotekę Kongresu Stanów Zjednoczonych na listę amerykańskiego dziedzictwa filmowego. Kaufman urodził się w 1906 r. w Białymstoku. Do Hollywood trafił przez Francję i Kanadę, gdzie zaczynał operatorską karierę. Miał dwóch ­braci – Dawida i Michaiła, którzy wybrali życie w Moskwie. Oni również poświęcili się sztuce filmowej. Nic dziwnego, że bracia Kaufmanowie z Białegostoku patronują wyśnionej przez Kaufman Bros & Sistas historii podlaskiego kina. „Wyśniona historia kina na Podlasiu” to nie tylko wystawa i album z olśniewającymi fotografiami, niczym wehikuł czasu przenoszącymi widzów do przeszłości, ale przede wszystkim oryginalny pomysł na przypomnienie pochodzących z Podlasia ludzi filmu.

Projekt ten wymyślili w 2021 r. Andrzej Górski, Maciej Rant i Tomasz Adamski. Andrzej Górski, rekonstruktor starej fotografii, jest absolwentem PWSFTiT w Łodzi oraz Instytutu Twórczej Fotografii w Opawie, a dziś sam uczy fotografii. Należy do Związku Polskich Artystów Fotografików. XIX-wiecznymi technikami fotograficznymi zajmuje się od dziesięciu lat. Używając ponadstuletniego aparatu, realizuje projekt dokumentalny Jak podróżowano w XIX wieku. Jest także autorem projektu o powstaniu styczniowym. Jego prace publikowane były w magazynie „National Geographic Polska”. Ma na koncie nominację do nagrody Grand Press Photo w kategorii „zestaw dokumentalny”. Drugim „bratem” jest Maciej Rant. Swoje związki z kinem datuje od chwili narodzin. Przyszedł na świat w Augustowie. W mieście przebywała wówczas ekipa serialu Czarne chmury, co nie mogło nie wpłynąć na jego późniejsze zawodowe wybory – wyraźnie ten fakt w swoim CV podkreśla. Rant jest pomysłodawcą i organizatorem akcji Filmowe Podlasie Atakuje! oraz Międzynarodowego Festiwalu Filmów Krótkometrażowych ŻUBROFFKA, którego jest także dyrektorem artystycznym. Realizuje niezależne filmy, jest selekcjonerem filmowym, jurorem, organizatorem wydarzeń filmowych, muzycznych i wystaw w kraju i za granicą. W wolnych chwilach zawodnik i propagator piłki błotnej. Trzeci członek kolektywu to doktor nauk humanistycznych Tomasz Adamski, prowadzący zajęcia na Uniwersytecie w Białymstoku z zakresu filmu i animacji kultury. Adamski jest autorem kilkudziesięciu artykułów o tematyce filmoznawczej, a także współautorem publikacji książkowych. W środowisku filmowym działa również jako prezenter i selekcjoner ŻUBROFFKi. Współpracuje z dyskusyjnymi klubami filmowymi. Realizuje filmy dokumentalne. Pracował w USA, Sudanie Południowym czy Turcji. Prowadzi warsztaty filmowe dla młodzieży – w Polsce i za granicą.

To za ich sprawą ożyły postaci, często zapomniane, które odegrały istotną rolę w polskim i światowym kinie. Na fotografiach wykonanych stuletnim aparatem w technice mokrego kolodionu dzieje się magia. Widz ogląda autentyczne obrazy sprzed kilkudziesięciu, czasem niemal stu lat, mono­chromatyczne, przybrudzone, jakby dopiero co odkryte na strychu starego domu. Postaci na fotografiach pozują w strojach, jakie nosiły nasze babki i pradziadowie, ale po dokładniejszym przyjrzeniu się można dostrzec podobieństwo do współczesnych ludzi kina. Podobieństwo nieprzypadkowe. Jak deklarują autorzy projektu, „Wyśniona historia…” miała też być swoistym mostem łączącym przedwojenny okres historii kinematografii ze współczesnością, dlatego do wcielenia się w role m.in. Nory Ney, Piotra Lebiedzińskiego i braci Kaufman zaproszono osoby dziś związane z filmem i wywodzące się z Podlasia, m.in.: Magdalenę Warzechę, Adama Woronowicza, Monikę Buchowiec i Pawła Małaszyńskiego. Zaproszeni artyści wcielili się w zdobywców Oscarów i nominowanych do tej nagrody, ikonę kina dokumentalnego, przedwojenne aktorki, gwiazdy kina i teatru jidysz, wybitnych kompozytorów muzyki filmowej, awangardową kostiumografkę, jednego z czołowych operatorów polskiego kina, a także wynalazcę, który konkurował z braćmi Lumière.

Krytyk filmowy Łukasz Maciejewski tak pisze o projekcie i jego uczestnikach: Łączy ich kino – nie ma czasu przeszłego, przyszłego, jest tylko teraźniejszość. I to jest właśnie obowiązująca rzeczywistośćW osiągnięciu niezwykle autentycznego efektu pomogły odpowiedzialna za scenografię i kostiumy do sesji zdjęciowych Małgorzata Tarasewicz-Wosik oraz Marta Zuza Lewkowska, Magdalena Wysocka i Paulina Ciborowska, które wykonały ­make-up modelom. Ważne są też miejsca. Wśród nich między innymi synagoga w Orli, która posłużyła za tło dla ujęcia z planu filmu Dybuk, most w Tykocinie czy białostocki pałac Branickich.

Cały artykuł w 35 numerze.

Tekst: Dorota Filipiak î zdjęcia Kaufman Bros & Sistas
Przejrzyj zawartość Więcej
Chcę kupić ten numer Zamów