Najnowsze posty
Między progiem a kołyską
„Dom jest sześcianem dzieciństwa; dom jest kostką wzruszenia…”(Zbigniew Herbert)Bezcennym dziedzictwem na wschodnich rubieżach Polski jest drewniana architektura świecka i sakralna. Niestety, czas robi swoje, i wiele urokliwych niegdyś budowli popada w ruinę, wołając o ratunek. Dom potrzebuje opieki takiej samej jak człowiek. Bez niej nie oddycha, nie żyje. Na szczęście do naszych czasów przetrwało sporo...
Na szklanym negatywie
Wśród fotografów siedleckich Adolf Ganiewski (Gancwol) zajmuje szczególne miejsce, choć nie do końca znamy jego życiorys, do dzisiaj kryjący wiele tajemnic. Najważniejsza jest jednak bogata spuścizna w postaci liczącego się w kraju zbioru szklanych negatywów, pozytywów, mebli z atelier, dokumentów i innych pamiątek, które w swoich zbiorach posiada Muzeum Regionalne w Siedlcach. Wywodził się...
Samotny dom – cz. 3
Oparł plecy o betonowy parkan. Jedyną rzeczą, o której był w stanie teraz myśleć, był papieros. Potrzebował dawki nikotynowego tlenu, który nie tyle pobudziłby jego zmęczone ciało, co przywrócił trzeźwe myślenie. Niezależnie od tego w jakich okolicznościach się znajdował, zawsze musiał zapalić przez snem. Był to jego rytuał, który powtarzał, w zasadzie od kiedy zaczął palić, a palił, odkąd skończył...
Zdarzy się wiosna
Kraina Bugu potrafi naprzemiennie zaskakiwać różnorodnością pór roku i krajobrazów. Wiosna nadaje rytm tym zmianom. Kiedy wzburzone wody wdzierają się w zakamarki pejzażu, przenikając każdą jego szczelinę, to znak, że Bug się budzi. Wkrótce dolina bujnie rozkwitnie. Nic już nie powstrzyma wszechmogącej energii słońca. Jest w tym coś niezwykle magicznego… Ale czy potrafimy...
Bartosz Musiej
Bartosz Musiej posiada niezwykłą umiejętność konstruowania obrazów, głównie pejzaży, przy pomocy kilku barwnych plam. W jego obrazach nie ma tradycyjnego modelunku, a przecież jest zawsze rozległa przestrzeń i niezwykłe światło. Musiej potrafi pozostawić niedomalowane białe tło, które staje się niezbędną, integralną częścią obrazu. To jest bardzo trudne i cechuje najlepszych. Lubi obrazy...
Z Bobkowskim wzdłuż Bugu
Do niedawna kraina Bugu była dla mnie końcem świata. Takim geograficzno-mentalnym, bo podobnie jak w przypadku Bieszczad dalej nie było już niczego. Przynajmniej w mojej głowie. Oto kawałek raju, a za nim już tylko wielkie nic. Jakaś barbaria, gdzie diabeł mówi dobranoc, a i to nie każdemu. Dziś już wiem, że za ostatnią miedzą i ostatnią rzeką może czaić się jeszcze coś, co niekoniecznie chce być sielskie i anielskie, jak to lubimy przedstawiać w relacjach znad Bugu, tych fotograficznych, poetyckich, malarskich....
Bez sentymentów
Wzdycham do zapomnianych gatunków kwiatów z ogrodów naszych babć, starych odmian jabłoni, drewnianych chat i szmacianych chodników. Wzruszam się, gdy widzę, że są jeszcze miejsca, gdzie ludzie żyją po staremu. Lubię tam pobyć. Stresuję się, że to wszystko zaraz się skończy. A przecież jest takie miłe, zdrowe, naturalne, szlachetne i ociepla duszę mieszczucha takiego jak ja – z wsią...
Sławomir Sot
Zdjęcia: Sławomir Sot fot. 1. Popowo-Parcele nad Bugiemfot. 2. i 3. Łąki między Słopskiem a Młynarzami Materiał pochodzi z 31. numeru Krainy Bugu Wszystkie wydania w wersji papierowej dostępne są w naszym sklepie: www.krainabugu.pl/sklep
Kolej czy rzeka?
Z jednej strony kolej, z drugiej rzeka. Między nimi wioska. Kolej z rzeką suną razem przez pola i łąki jak siostry. Chwilami się rozchodzą, jak stare małżeństwo po sprzeczce, żeby wkrótce się pogodzić i iść dalej ramię w ramię. Kolej bardziej statecznie, najprostszą drogą, a rzeka, jak to rzeka – kapryśnie, zakosami. Raz po raz kolej przeskakuje...