Subscribe Now
Trending News

Autor: Kraina Bugu

Fotogaleria

Grzegorz Szkutnik 

fot. 1. Zimą na torfowisku w Puszczy Solskiej fot. 2. Krajobraz szadzią malowany – Równina Biłgorajska fot. 3. Rezerwat przyrody Obary Materiał pochodzi z 37. numeru Krainy Bugu Wszystkie wydania w wersji papierowej dostępne są w naszym sklepie: www.krainabugu.pl/sklep
Na starym negatywie

Korczew – letni pałacyk zwany Syberią 

W większej odległości na wschód od pałacu, w parku, znajduje się oficyna, uczepiona do spadzistego wzgórza, zwana Syberią. Służyła ona przez pokolenia jako mieszkanie matki właściciela po jego ślubie. Malowniczość swojego położenia zawdzięcza przede wszystkim otoczeniu starych dębów, z których kilka jest niemal wrośniętych w tarasy Syberii. Dęby te są najstarsze w Korczewie. Były one pieczołowicie pielęgnowane, otwory...
Na starym negatywie

Ewakuacja sierot z Bobrujska, 1915 

„Ratujmy dzieci!” Wojna miniona na każdej dziedzinie życia i stosunków wyryła dotkliwe piętno, które jeszcze do dzisiaj, mimo odległości czasu, nie wiele straciło na swej wyrazistości. Jest to widoczne szczególnie na Kresach Wschodnich, które ze wszystkich dzielnic Polski najbardziej wskutek działań wojennych zostały poszkodowane. Mimo znacznej poprawy, jaka nastąpiła na Kresach, w ciągu kilku lat...
Birdwatching

Ptaki za oknem 

Zwykle zimą powraca pytanie o dokarmianie ptaków. Jak, gdzie, czym i kiedy? I czy warto to robić? Ostatnie publikacje dowodzą, że warto – nawet dla własnego zdrowia, bo osoby to robiące mają większe poczucie samozadowolenia. A może jest odwrotnie i to ludzie szczęśliwi chętniej dokarmiają ptaki? Dla wielu starszych osób to jedyny kontakt z dziką przyrodą, a dla...
Na starym negatywie

Żydowska kolonia Jakowlewa na Polesiu, przed 1939 

„Wielu Poleszuków używa wody do picia i do innych potrzeb bezpośrednio z rzek, jezior, a nawet i bagien. Natomiast wioski i futory, oddalone od wody, korzystają ze studni. Studnie te są na ogół płytkie, posiadają wodę zaskórną, niezdrową, o różnych zapachach i smaku, zależnie od gleby, na jakiej są zbudowane. Studnia zasadniczo należy do kilku gospodarzy, którzy budują ją wspólnie przy głównej ulicy. Rozkopuje się...
Wywiady

Soprano eccezionale 

Dominika Zamara występuje na scenach operowych, w salach koncertowych, filharmoniach i kościołach na całym świecie. Jej kariera intryguje, wzbudza podziw i zazdrość. Miała ogromne szczęście, że jej głos spodobał się Maestro Enrico De Mori, wybitnemu dyrygentowi z Teatro alla Scala w Mediolanie, który pracował z samą Marią Callas. Śpiewa w dziesięciu językach. Wierzy w „La forza del destino”,...
Sylwetka

Zew drzew 

Na jednym ze zdjęć Tomasz pozuje w koszulce z hasłem „Drzewa wzywają/Muszę iść” i z książką zatytułowaną Puszcza Białowieska Zawsze. Chociaż nie są autorami książki, to zarówno jej tytuł, jak i hasło na koszulce doskonale pasują do dwojga ludzi Puszczy – Tomasza Niechody i jego żony Agnieszki Aleksiejczuk. Ona pochodzi z Białegostoku, on – z Lublina. Ona – przyrodniczka terenowa, lepidopterolożka, on –...
Fotografia historyczna

Ewakuacja sierot z Bobrujska, 1915 

„Ratujmy dzieci! Wojna miniona na każdej dziedzinie życia i stosunków wyryła dotkliwe piętno, które jeszcze do dzisiaj, mimo odległości czasu, nie wiele straciło na swej wyrazistości. Jest to widoczne szczególnie na Kresach Wschodnich, które ze wszystkich dzielnic Polski najbardziej wskutek działań wojennych zostały poszkodowane. Mimo znacznej poprawy, jaka nastąpiła na Kresach, w ciągu kilku lat...
Bez Drogowskazu

Jestem człowiekiem. I jestem w drodze 

– Odległość między głową a sercem wynosi około trzydziestu centymetrów. Można ją pokonać jednym gestem. Ale mentalna podróż pomiędzy nimi zajęła mi nieomal całe życie — mówi Andrzej Ziółkowski, fotograf, autor albumów The Inward Moment. Człowiek wobec sacrum i Universal Wisdom. Wieczysta Mądrość. Kilka dni temu wróciłeś z podróży do Indii. Jesteś w stanie...
Felietony

Zielono mi! 

Polsko! Polskuniu! Jakaś ty zielona, jakaś ty soczysta! – miałem ochotę papugować Dorotę Masłowską, gdy samolot wleciał nad gonne bory Śląska, pośród których lotnisko w Pyrzowicach lśniło dobrobytem niczym w jakiejś Kanadzie pachnącej żywicą. Polska, Polskunia! Jak tu schludnie, jak tu czyściutko, jak ładnie! – krzyczała swego czasu na łamach „Dwutygodnika” Masłowska, aż ojkofobom puchły z rozpaczy...