Kiedy słyszy pytanie, skąd tyle czułości do świata w jego obrazach, odpowiada: bo maluję sercem i duszą. Dlatego tak trudno się od nich uwolnić i wrócić do szarej rzeczywistości, bo któż z nas nie tęskni za pięknem? Tę tęsknotę nosił w sobie od zawsze. Od pierwszego dnia narodzin w 1940 roku w podlubelskiej wsi, ogarniętej trwogą dopiero co wschodzącej wojny. Dzieciństwo, jak wspomina, miał...