Daniel Ludwiczuk. Twórczy recykling kombajnu, czyli akty ze złomowiska

Spod jego ręki wychodzą kury znoszące jajka z nakrętek do śrub, ażurowe lampy z tykwy…

…i owady giganty, które w poprzednim życiu były kombajnami.Sztukę Daniela Ludwiczuka z Kamianki nazywają kwintesencją eklektyzmu i twórczego recyklingu. Poza drewnem, kamieniem, brązem i sznurkiem do tworzenia rzeźb wykorzystuje skarby znalezione na złomowiskach. Jego dzieła, ukazujące rzeczywistość w krzywym zwierciadle, zachwycają na każdej szerokości geograficznej.

Umiejętności zapisane ma w genach. Talent odziedziczył po dziadku – ludowym rzeźbiarzu z Podhala. Choć zapobiegawczo skończył studia inżynierskie, od ponad dwudziestu lat rzeźbi w drzewie wiązowym, lipowym, akacjowym, brzozowym i olszowym. W rzeźbach z elementów stalowych, znajdowanych na złomowiskach, specjalizuje się od kilku lat. Ich idea narodziła się w okresie poszukiwań twórczych, kiedy, jak sam mówi, poczuł, że „jak pies kręci się wokół własnego ogona”.

Złomowisko inspiruje artystę do dziś. – Aż żal człowieka ogarnia, kiedy widzi piękne przedwojenne maszyny wyrzucone na śmietnik. A ja w jakiś sposób te przedmioty ocalam – mówi Ludwiczuk. – Tworzę rodzaj sztuki ekologicznej. Żeby nie marnować surowców, biorę te – tak je nazwijmy – śmieci i tworzę z nich coś nowego, co mieści się w ekologicznym nurcie. Ale tak naprawdę to szeroko pojęta sztuka współczesna – dodaje, zastrzegając jednocześnie, że daleko mu do awangardy. – Nie tworzę przecież takich odlecianych rzeczy – tłumaczy.

Jego nieustającą inspiracją jest rzeźba abstrakcyjna. Motywem przewodnim jego prac jest kobieta, ale tworzy również anioły, ptaki i zwierzęta. Ostatnio produkuje również oryginalną w formie biżuterię, czym zaskarbia sobie uznanie kobiet. Wszystkie znajome panie cenią sobie dobry gust artysty. Tym samym proces wyrobu ozdób trwa nieprzerwanie.
Sztuka Daniela Ludwiczuka, a ściślej sam proces tworzenia nie należy do cichych: – Spawając, zużywam masę energii elektrycznej, a hałas jest taki, że ptactwo w moim ogrodzie jest mocno sfrustrowane – przyznaje.

Daniel Ludwiczuk

Daniel Ludwiczuk

/rocznik 1957/
/z wykształcenia inżynier/
/z zamiłowania rzeźbiarz/
/mieszka w Kamiance/
/prowadzi miniwinnicę/

Człowiek wielu talentów, mąż i ojciec trojga dzieci, jest właścicielem jedynej na Podlasiu profesjonalnej winnicy. Corocznie wytwarza wytrawne wino, które, jak sam mówi, nigdy nie zdążyło się zestarzeć, w czym wielkie zasługi mają jego przyjaciele.
Współtwórca corocznego Pleneru Malarskiego w Platerowie, swoim oryginalnym postrzeganiem świata dzieli się również na blogu internetowym: www.daniel-ludwiczuk.blogspot.com.

Wystawy w Polsce:
2005 – Biała Podlaska,
Galeria Podlaska,
1995 – Siedlce, Muzeum Regionalne
Siemiatycze, Muzeum Regionalne
1999 – Warszawa, Artbarbakan
2007 – Olsztyn, Galeria Stary Ratusz
2010 – Warszawa, Galeria Serdika
– Wystawa z Kateriną Orthwein

Wystawy zagraniczne:
2006 – Dania, Grenaa – Wystawa
zbiorowa artystów z Białej Podlaskiej
2009 – Mińsk na Białorusi
2010 – Rosja
Więcej na: www.ludwiczuk.art.pl

Możliwość komentowania jest wyłączona.