Szczepan Pyrak. Drewniane utensylia
Łatwiej z drewna wytoczyć miseczkę, niż zrobić deskę do krojenia, bo tu liczy się ułożenie słojów…
…zdradza Szczepan Pyrak, który w drewnie rzeźbi już od 30 lat. Pierwszą tokarkę kupił w 1981 r., kiedy był w wojsku, które wspomina jako najpłodniejszy okres malarski. Świeżo po Liceum Plastycznym w Nałęczowie malował oleje na płótnie, ale to stolarstwo okazało się jego największą pasją. Rzeźbić zaczął pod koniec podstawówki, u kolegi, którego ojciec był stolarzem. – Wziąłem taki specjalny nożyk do skóry i stworzyłem swoją pierwszą rzeźbę. Spodobało mi się – wspomina. Potem strugał, czym mógł – nożem, tępym scyzorykiem. – Zanim rozpaliłem w piecu, z klocka drewna wyciąłem figurkę,a rodzice pytali, dlaczego w domu tak zimno – opowiada.
Dziś jego deski ze słojami, układającymi się w serca, są hitem ludowych festynów i wystaw. W ubiegłym sezonie nie miał ani jednego wolnego weekendu – wszystkie spędził na lokalnych imprezach i targach folklorystycznych. Jako surowiec wykorzystuje najczęściej twarde drewno z własnego lasu. Kiedyś, przed epoką powszechnie stosowanych pił mechanicznych, sąsiedzi, chcący pozbyć się jabłoni, wzywali go. Szczepan Pyrak jest ewenementem, po 30 latach przy maszynach ma jeszcze wszystkie palce, choć z drewna zbudował nawet dom. Podobnie jak jego dziadek, wszechstronnie uzdolniony kowal, jest w stanie sam zrobić najbardziej niezwykłe rzeczy. Choć, w przeciwieństwie do przodka, nie zdarzyło mu się jeszcze wytopić diodki do słuchania radia ani zbudować pługa. Może kiedyś.
Szczepan Pyrak
/artysta plastyk/
/ilustrator książek dla dzieci/
/rzeźbi w drewnie i maluje/
Dłubanie w drewnie było jego ulubionym hobby już we wczesnym dzieciństwie, jednak idąc do szkoły plastycznej, myślał o sztuce nieco mniej codziennej. W Liceum Plastycznym w Nałęczowie głównie malował. Jego ulubioną techniką było malarstwo olejne. Nie przypuszczał, że szybko, bo od razu po szkole, wezwie go dawna pasja. Okazało się jednak, że jest artystą wszechstronnym i nie potrafi poświęcić się jednej technice. Dzisiaj nie tylko dłubie w drewnie, ale, wraz z żoną, ilustruje książki dla dzieci. To właśnie jego interdyscyplinarność i zdolność płynnego poruszania się między materiami sprawia, że tworzy dzieła niezwykłe. Emanują energią, która wynika z przemyślanej formy i umiejętnego wykorzystania cech materiału – drewna. I chociaż na pierwszy rzut oka to tylko naczynia i przedmioty codziennego użytku, są one dzięki zdolnościom artysty idealne w swojej formie.
Wystawy w Polsce
1982 – Warszawa – twórczość artystyczna w LWP
1983 – Miedzna – Malarstwo olejne
1985 – Warszawa, Galeria Vena – Formy użytkowe
1986 – Kraków – Sztuka użytkowa
1995 – Białystok – Konkursowa wystawa wyrobów z drewna (nagroda główna)
1998–2008 – Węgrów – Wyroby artystyczne z drewna
Wystawy zagraniczne
1984 – Grenoble, Francja – Targi sztuki


